Podsumowanie lutego 2020

01 marca 2020 o 11:13 Autor:

Zakończył się kolejny miesiąc więc czas na kolejne podsumowanie miesiąca. Zobaczymy więc co działo się u mnie na blogu czy Youtubie. Odnoszę się też do planów czy założeń jakie robiłem przy okazji poprzedniego podsumowania.

Blog

W tym miesiącu, w przeciwieństwie do poprzedniego, było ciszej. Wpisy jakie się pojawiły w tym czasie to:

Jak widać po styczniowym starcie teraz trochę spokoju tutaj się pojawiło. Albo raczej nie pojawiło właśnie. W poprzednim miesiącu pisałem o przygotowywaniu nowego layoutu dla bloga i faktycznie przygotowania się rozpoczęły. Jednak później brakło okazji żeby go dociągnąć do końca. Także nadal czeka. Chociaż same style i HTML są gotowe to zostało zrobienie z niego motywu do WordPressa.

Duże nadzieje pokładałem w serii „historie z placu boju” bo mam kilka takich do opowiedzenia. Jednak każda wymaga tyle czasu na opisanie, że na razie nie poszło to dalej.

Ponieważ ten miesiąc stał filmami (o czym poniżej) to blog może dużo zyskać w momencie kiedy uda mi się zabrać za transkrypcje tych filmów. Nie każdy lubi oglądać treści więc wydanie ich w formie pisanej będzie wg mnie dobrym krokiem.

Youtube

W tym miesiącu w tym obszarze też nastąpił zwrot. Luty był u mnie miesiącem filmów na kanale. 15 filmów i 2 livestreamy. Masa materiałów! Poniżej linki do wszystkich, które w lutym się pojawiły. Zachęcam Cię do obejrzenia i zostawienia łapki w górę i subskrypcji :)

Luty to nie tylko liczba filmów ale też liczba subskrybentów. Styczeń kończył się z wynikiem 272 subskrybentów. Luty kończymy z liczbą 334 subskrypcji! Wow!

W poprzednim podsumowaniu zakładałem, że być może pójdę w stronę livestreamów i pisania kodu na żywo. Jednak wejście w filmy, na których omawiam jeden temat czy pytanie pozwoliło mi z jednej strony dostarczać więcej treści, a z drugiej strony stało się interesujące dla większej liczby osób.

Prawdopodobnie teraz będę to stabilizował i bardziej strukturyzował. Widzę jak mi wychodzi produkcja filmów i zakładam, że jestem w stanie dostarczać filmy od poniedziałku do piątku, z przerwą weekendową. Do tego wieczorne programowanie przynajmniej raz w tygodniu. Jeżeli to uda się osiągnąć to uznam, że ilość materiałów jest odpowiednia.

Nadal celem jest dobicie do 1000 subskrypcji. Pomożesz osiągnąć ten wynik subskrybując mój kanał?

Kursy

W poprzednim podsumowaniu pisałem o tym, że planuję przenieść kurs C# obecny na tym blogu na moją platformę kursową – kurs-szarpania.pl. I tym także się zajmowałem. Jednak nie udało mi się dowieźć tego na koniec lutego jednak jestem już bardzo blisko. Kurs na platformie jest założony (ale nadal ukryty) i co najmniej połowa lekcji jest gotowa.

Zmieni się trochę formuła i poszerzy materiał więc warto śledzić temat. Jeżeli wszystko będzie gotowe to osoby zapisane do newslettera dostaną informację jako pierwsze, także zapraszam Cię także do zapisania się do listy mailowej.

Darmowy kurs, który właśnie przenoszę to będzie część kursu płatnego, który zaraz po nim się pojawi w odświeżonej formie. Osoby, które już kupiły dostęp dostaną oczywiście aktualizację za darmo. Różnica pomiędzy kursami będzie taka, że w darmowej wersji nie będzie dostępu do grupy i czatu, zabraknie tematów ogólnych takich jak pisanie dobrego kodu albo wersjonowanie go. Livestreamy także będą tylko dla wyższej wersji. Zabraknie też kilka bardziej zaawansowanych tematów takich jak LINQ, asynchroniczność, wyjątki czy testowanie.

Jednak darmowe wydanie jest dobrym punktem dla osób, które po prostu chcą zobaczyć jak wygląda C# i czy to coś dla nich. Jednak wymagać będzie więcej samodzielności przy rozwiązywaniu zadań i poszerzaniu wiedzy.

Także ten obszar na pewno będzie u mnie „na świeczniku” przez kolejny miesiąc. Na początku kwietnia będzie rocznica działania mojej firmy także na pewno coś z tej okazji się podzieje.

Inne obszary

Pewnie to zauważyłeś chociażby przez fakt, że zamieściłem widget na blogu i mówię o tym pod koniec każdego filmu. Ale warto powiedzieć oficjalnie – założyłem profil na Patronite. Dlaczego? Bo z jednej strony utrzymanie narzędzi, które służą mi do dostarczania Wam treści staje się coraz droższe. A z drugiej strony czasami chciałbym móc odpuścić inną pracę i np. poświęcić jakieś dni na pracę dla Was czyli np. tworzyć nowe materiały, jednak odpuszczenie dnia pracy to odpuszczenie zapłaty za niego. Więc wsparcie na Patronite pozwoli to zrekompensować. Chciałbym też organizować eventy dla czytelników i widzów. Dlatego ustawiłem cel, który pozwoli mi zorganizować wydarzenie w postaci np. warsztatów albo wykładów. Osiągnięcie celu pozwoli wynająć salę, jakieś przekąski itd. a do tego również w tym przypadku pozwoli na przeznaczenie czasu na przygotowanie treści na takie wydarzenie. W ramach konkretnych progów można w zamian dostać ode mnie np. godzinę konsultacji czy zrobienie przeze mnie code review.

Drugi temat to EkoApps. W sprawie ekoapps.pl o tyle poszedłem na przód, że mam już w głowie pierwsze treści jakie w ramach tej marki chciałbym opublikować. Jednak zanim to się stanie to potrzebny będzie blog na stronie EkoApps, a to się stanie razem z publikacją nowego layoutu dla tego bloga, ponieważ planuję wykorzystać ten sam szablon ze zmienioną kolorystyką. Do tego czasu tematy jakie mam w głowie przeleję na treść gdzieś w notatkach.

Na pewno EkoApps będzie się kręcić wokół zużywania zasobów przez aplikacje i optymalizowanie tego poprzez mądre decyzje podejmowane w projektach. Na początek na pewno skupię się na treści dostarczanej do odbiorców, w szczególności tych korzystających z urządzeń mobilnych. O tyle będzie to dla mnie naturalne, że w tym miesiącu też zaczynam nowy projekt frontendowy w pracy także będzie okazja jeszcze mocniej zgłębić wiedzę w tych obszarach.

Podsumowanie

Luty to zdecydowanie miesiąc filmów. Nigdy wcześniej nie wypuściłem tylu nagrań w ciągu miesiąca. I to mimo, że luty jest najkrótszym miesiącem w roku!

Ten trend prawdopodobnie będę kontynuował, a blog stanie się miejscem, w którym będę publikował więcej opinii i przemyśleń.

Jestem też zadowolony z prac jakie poczyniłem w temacie aktualizacji kursów. Zabranie się za to i praca z treścią do nauki jest dosyć męcząca więc zbyt łatwo ją odłożyć na później. Ale tym razem tego uniknąłem i poszło wszystko mocno do przodu.

Od strony mojej działalności w internecie uważam, że luty był bardzo pozytywnym miesiącem. A Ty jak oceniasz ten miniony miesiąc?

2 komentarze

  • totalzero pisze:

    Dzień dobry.

    Obserwuje pana bloga, oraz kanał na YT już od paru miesięcy.
    Sam jestem mocno zainteresowany programistyką, więc i staram się czytywać każdego bloga który z tą tematyką jest związany.
    Mam do pana pytanie w związku z programowaniem właśnie.
    Uściślając, nie jest to pytanie o samo programowanie, co bardziej o branżę i rynek pracy IT.
    Dodam tylko, że jest to tylko do mojej informacji – nie prowadzę bloga, nie prowadzę badań, nie jestem dziennikarzem który zbiera materiał do jakiegoś artykułu.

    otóż chciałbym wiedzieć, jak realnie wyglądają szansę kandydata na stanowisko programisty – przypuśćmy juniora, albo jeszcze niżej, na staż, który to kandydat nie ma żadnego wykształcenia związanego z IT, ale postanowił się przebranżowić, skuszony otwartym rynkiem it i zrobił kurs od np. coders lab albo kodilla na jakiegoś tam developera ( przepraszam, ale nie jestem do końca zaznajomiony z ofertami tych firm szkoleniowych).
    Jak taki kandydat ma się np. do studenta kierunków informatycznych i kompletnego amatora, który programowania uczył się sam, orientuje się nawet doskonale w tych tematach, ale nic poza tym, może oprócz tego, że ma kilka różnej jakości projektów lub gotowych aplikacji na swoim koncie.

    Zadaje to pytanie panu, ponieważ z tego co dowiedziałem się z pana bloga, oraz filmików brał pan udział w rekrutacji nowych osób do firmy, czy też do projektu w którym pan pracuje.
    Oczywiście w internecie są różne informacje na ten temat, bardzo często zresztą skrajne w ogólnym wydźwięku, albo też w mojej opinii są kompletnie nie wiarygodne – jakoś nie umiem zaufać artykułowi, który opiera się o słowa człowieka z firmy szkoleniowej oferujące szkolenia programistyczne.

    Poza powyższym, z moich doświadczeń z samodzielnej nauki programowania wynika, że nie da się w 3, 4, 6 miesięcy nauczyć się programowania, prawdziwego i dobrego programowania na tyle, aby ze spokojem móc iść do pracy, pracować czyli przedstawiać sobą i swoimi umiejętnościami wartość dla pracodawcy no i jeszcze brać za to pieniądze.

    Chciałbym również zaznaczyć, że sam nie jestem kandydatem na żadne stanowisko programistyczne, nie myślę również o pracy jako programista – dobrze wiem, że o programowaniu wiem stanowczo za mało, aby móc pracować w tym zawodzie, (nie wiem czy kiedykolwiek będę wiedział tyle ile powinienem, [i ile powinienem wiedzieć]).

    Gdyby pan nie chciał odpowiedzieć na moje pytanie, to bardzo bym prosił o usunięcie komentarza, w przeciwnym wypadku proszę o maila (mail którego podałem przy pisaniu komentarza) z odpowiedzią.

    Pozdrawiam i życzę wielu sukcesów na blogu, na YT i w pracy oczywiście.

  • Marek Zając pisze:

    Skoro komentarz z pytaniem był publiczny to i odpowiedź zamieszczam publiczną, żeby też inni zainteresowani mogli skorzystać.

    W dużym skrócie powiem, że po pierwsze sam fakt bycia na studiach albo nie bycia nie ma znaczenia. Sam często nawet nie wiem czy i co kończył kandydat bo od razu scrolluję CV do doświadczenia.

    Po drogie sprawa wygląda tak, że wymagania rosną. Tzn. teraz junior od razu musi mieć więcej wiedzy niż jeszcze kilka lat temu. Wynika to po części na pewno z tego, że rośnie złożoność projektów więc i więcej trzeba robić od pierwszego dnia pracy, a po części też wynika to z faktu, że coraz więcej powtarzalnej pracy jest automatyzowane, więc osoby, które po prostu klepały powtarzalny kod wg schematu zostają zastąpione przez gotowe biblioteki, generatory, gotowe systemy z kratorami itd. A też przez ilość kandydatów firmy mogą wybierać takich, z których „będą ludzie”. Bo też widać, że ludzie w projektach stają się świadomi, że jakość pracy przekłada się na to jak długo projekt będzie zdatny do życia i rozwijania. Przez to dochodzi od razu wiedza związana z pisaniem sensownego kodu.

    Więc studia, kursy, nauka z książek – to bez znaczenia. Jeżeli umiesz więcej technologii/narzędzi/metodyk to jesteś wyżej. Bo przez to, że aplikacje przestają być np. appką webową w ASP.NET MVC tylko zaczynają być aplikacjami w chmurze, w Dockerze, z osobnym API i frontendem, deployowane automatycznie i komunikujące się kolejkami to nie wystarczy już znać samego C# i podstaw ASP.NET MVC bo okazuje się, że to jest np. 10% wiedzy potrzebnej żeby w ogóle włączyć projekt. A czas osób, które by takiego świeżaka miały wdrażać we wszystko, bo niczego nie kojarzy, jest zbyt drogi.

    Własne projekty są zawsze na plus – tylko niech to będzie coś co faktycznie można ludziom pokazać. Bo jak widzę, że ktoś chwali się projektem, który nie ma żadnego opisu, commity mają treść typu „fix”, „next commit”, „coś tam changed”, a do tego są w nim pliki typu Class1.cs to to wywołuje zdecydowanie odwrotny efekt.

    Osoby po kursach albo uczące się samemu często nie odpadają dlatego, że nie były na studiach – odpadają praktycznie zawsze dlatego, że albo mają na wiele rzeczy wywalone i np. prowadzą projekt tak jak pokazałem przed chwilą albo nawet nie próbują zagłębić się w temat i jakiekolwiek pytanie dlaczego czegoś używają jest tylko, które ich niszczy. Tutaj studenci mają tą przewagę, że w trakcie studiów zostali zmuszeni to zastanowienia się co robią i jakiegoś tam porządku.

    Więc podsumowując – szanse są tylko trzeba poświęcić teraz więcej czasu na naukę i pogłębienie wiedzy, bo podejście „klepnę appkę z tutoriala do frameworka i staż wpadnie” już nie działa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *