Nie wszystko wychodzi

W środę zakończenie konkursu „Daj się poznać 2017”. Ja dzisiaj już piszę podsumowujący wpis ponieważ przez te dwa dni praca nie pójdzie ostro do przodu.

Jak pamiętacie przez te 3 miesiące próbowałem stworzyć aplikację do pisania opowiadań „Let’s write!”. Jej aktualny kod znajdziecie na GitHubie. Nie udało mi się jej skończyć. Ba, nawet nie doszedłem do wersji, która by miała kilka podstawowych funkcjonalności.

Czy w takim razie powinienem uznać udział w konkursie za porażkę? Absolutnie nie! To, że nie udało mi się zrealizować planów w 100% nie oznacza, że nic z tego konkursu nie mam. Co prawda nagrody nie będzie, bo wątpię, że ktokolwiek na mnie zagłosuje, ale mam coś innego:

1. Zmotywowałem się do nauki nowej technologii

Jednym z moich głównych celów w tym konkursie było poznanie biblioteki React. I pracując nad projektem na pewno wyniosłem w tym temacie sporo podstawowej wiedzy. Na senior dewelopera jeszcze się nie nadaję, ale jestem od teraz w stanie coś w tej technologii postawić, być może z pomocą Google, ale jednak. Uważam, że to na prawdę ogromny plus udziału w DSP.

2. Regularnie pisałem na blogu

Wcześniej z tym bywało różnie. Co prawda pod koniec zeszłego roku udało się przez chwilę osiągnąć regularność, ale były to niecałe dwa miesiące zrywu. Teraz pisałem przez 3 miesiące. Na początku to było kilka postów tygodniowo, potem doszedłem do 1-2. Ale pisałem. Dzięki temu konkursowi wpadłem we flow pisania i mimo, że temat projektu pewnie na jakiś czas ucichnie to będę miał większą motywację, żeby samo pisanie kontynuować bo widziałem przez ten czas, że ludzie to czytali. Przy okazji mogłem posprawdzać różne elementy blogowania takie jak wybór obrazków, godziny publikacji, zajawki na fanpage’u itd. Ta wiedza też nie pójdzie na marne.

3. Zabrałem się za własny projekt

Od kilku miesięcy przed konkursem przymierzałem się do rozpoczęcia jakiegoś własnego projektu. Chociażby „dla sportu”. Jednak dopiero zapisanie się na DSP popchnęło temat do przodu. Oprócz mówienia, że chcę się zabrać za projekt faktycznie zabrałem się za projekt. Aplikacja, którą robiłem nie jest skończona. Nie jest nawet w połowie prac. Ale jest rozpoczęta i ma istniejącą bazę kodu. W tym momencie zostawię ją na chwilę bo mam na najbliższą przyszłość inne plany i pomysły jednak nie porzucam projektu. Chcę go skończyć i uruchomić. Jesteś świadomy, że będzie to wymagało sporych zmian w obecnym kodzie albo nawet przepisania całości, ale myślę, że warto.

 

To tyle. Mam nadzieję, że uda mi się załapać na galę finałową. Będzie tylko 100 miejsc, a uczestników było wielu, ale liczę na odrobinę szczęścia ;) Więc jakby co to widzimy się w Warszawie 17 czerwca! A ja wracam do zwykłego blogowania :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *