Wszyscy uczmy się programować!

Wczoraj trafiłem na coś co skłoniło mnie do napisania tego wpisu. Mianowicie trafiłem na serię krótkich filmów na YouTube zrobionych przez Stowarzyszenie Talent  mówiących o tym, że warto żeby każdy uczył się programowania. Dodatkowo zbieg okoliczności spowodował, że również dzisiaj na jednym z portali poświęconych komputerom pojawiła się informacja o akcji organizowanej przez firmę Samsung, która zachęca dzieci i nie tylko do zajmowania się programowaniem. Jeśli pamiętacie moje wypowiedzi w poprzednich wpisach dotyczące tego, że jednak nie każdy ma predyspozycje do zostania programistą to na pewno domyślacie się o czym tutaj napiszę.

Żeby nie zmuszać nikogo do szukania treści na własną rękę tutaj macie pierwszą część wspomnianego wcześniej materiału

Pierwsza część akurat jest w miarę ok, ponieważ stara się raczej zdementować stereotyp programisty. Każda próba jest dobra, zresztą sam też pisałem swego czasu, że programista w dzisiejszych czasach nie jest już zamkniętym w ciemnym pokoju gościem, który zatraca umiejętności komunikacji z innymi ludźmi. I ten sam temat jest też poruszany tutaj. Ale kiedy przejdziecie do kolejnych części to będziecie mogli posłuchać o tym, że do programowania nie trzeba mieć jakichś specjalnych umiejętności (serio?! umiejętność logicznego myślenia, której niestety brakuje sporej części osób, też nie jest potrzebna?!) i że dobrze, żeby każde dziecko się go uczyło w szkole. No cóż… o ile jestem za tym, żeby uczyć dzieci rozwiązywania logicznych problemów i abstrakcyjnego myślenia to jednak uważam, że kazanie im opanowania programowania, nawet jeśli to będzie jakieś najprostsze środowisko specjalnie dla nich przygotowane, jest co najmniej dziwne. Argumenty przytaczane w filmach o tym, że to przyszłość, że teraz wszystko się obsługuje za pomocą komputera, że nie jest to trudne i nie trzeba mieć specjalnych predyspozycji, czy że taka wiedza i zawód pozwoli zwiedzać świat i zarabiać kokosy są dla mnie może nie tyle słabe, co bardzo uproszczone. Jakbyśmy nie zaklinali rzeczywistości to i tak okazuje się, że nie każdy potrafi opanować tą dziedzinę. Czasami przyczyną jest zbyt mały upór w dążeniu do celu, innym razem problemy z rozwiązywaniem matematyczno-logicznych zadań. Niby z tymi przeszkodami można walczy, można ćwiczyć swój upór i za wszelką cenę próbować pojąć ścisły sposób myślenia. Jednak to wymaga od niektórych naprawdę sporo pracy i o ile w przypadku osoby dorosłej, która jest bardziej świadoma przyszłości i dążenia do celów to ma jakąś szansę się udać to w przypadku dzieci, które szybko się zniechęcają jak coś nie idzie wystarczająco prosto uważam, że może to spowodować powstanie niechęci do takiego ścisłego obszaru wiedzy. Nie próbuję tutaj odpędzać ludzi od tego zawodu, żeby dla mnie więcej zostało, bo tak na prawdę miejsc jest sporo, po prostu uważam, że nie można zakładać, że każdy tak samo będzie potrafił opanować jakąś umiejętność „jak tylko będzie chciał i mu się pomoże”.

Jeszcze dalej poszedł Samsung z reklamą swojego programu edukacyjnego. W 6 spotach pokazuje dzieci, które mówią, że chodzą do szkoły, bawią się, ale też programują i są przez to bardzo szczęśliwe i chwalone przez wszystkich. Nie twierdzę, że tak nie może być, sam też zaczynałem programować dosyć młodo. Ale znowu tutaj firma chce przekonać społeczeństwo, że każdy powinien umieć programować. Jeśli obejrzycie wszystkie 6 filmów z playlisty to zauważycie, że najczęściej powtarza się motyw programowania gier. Ba! Jedno z dzieci chwali się, że zrobiło już ponad 100 gier! Szacun, ja do tej pory zrobiłem tylko kilka :) Sprytnie, uderzają w najbardziej popularny wśród początkujących adeptów sztuki programowania temat. Szkoda tylko, że jednocześnie jest to dziedzina, którą najszybciej weryfikuje rzeczywistość i brak wiedzy matematycznej, mimo, że jest coraz prościej dzięki gotowym narzędziom (o jednym z nich możecie poczytać np. na blogu mojego kolegi Marka: mwin.pl )

Podsumowując myślę, że ten nagły boom na naukę programowania wśród dzieci może (nie musi oczywiście) dać średnie efekty. Poza tym, do cholery, jeśli 100% osób w państwie będzie programistami to kto zajmie się budowaniem dróg i domów, produkcją czy handlem? Popieram wspieranie rozwoju myślenia ścisłego, nie tylko wśród dzieci, ale też u dorosłych, bo jednak prawdą jest, że dzisiaj większość urządzeń jest na tyle skomputeryzowana, że często nie wystarczy już wcisnąć dwóch przycisków i wszystko zawsze działa. Jednak wmawianie ludziom, że tylko informatyka, programowanie pozwoli znaleźć pracę i godnie żyć jest wg mnie bardzo niedobre. W pierwszym materiale, który zresztą jest robiony dla Ministerstwa Cyfryzacji widzę pokazywanie, że dobra praca == wyjazd za granicę (część kiedy mówią jak to ich znajomi programiści pracują w różnych krajach i że umiejętności Polskich specjalistów są cenione na całym świecie) oraz że zawód programisty jest idealny i gwarantujący zatrudnienie. Zaś obie kampanie przekonują, że programowanie jest proste i każdy sobie z nim poradzi. Wg mnie gówno prawda, ale nie ja mam miliony na przekonywanie do tego ludzi. Co więcej w komentarzach i wpisach pojawiają się dyskusje o tym czy nie wprowadzić programowania do szkół. Uważam, że o ile pokazanie dzieciom, że taki zawód istnieje i przygotowanie zajęć dla chętnych jest raczej ok tak próba wpajania wszystkim tej wiedzy jest bez sensu, tym bardziej, że teraz z połowa dzieci i młodzieży (statystyka z dupy wzięta, ale mniej więcej przekazuje o co mi chodzi) uważa, że matematyka to najgorszy możliwy przedmiot, a funkcja kwadratowa to wymysł szatana, więc polecałbym może najpierw tutaj coś naprawić bo matematyka od informatyki nie tak daleko stoi ;) Tak, mój wpis jest subiektywny, ale taka jest idea bloga, i mówię tylko jak ja to widzę. A widzę, że nagle ktoś chce tworzyć armię informatyków i wpajać młodym ludziom, że istnieje praca łatwa, dobrze płatna i przyjemna, a tak nie jest. Początki programowania kiedy przebrniesz przez zawiłości jakiejś tam teorii i wyświetlasz pierwsze teksty czy obrazki na ekranie są niby bardzo fajne, jednak kiedy zaczynają się prawdziwe projekty zauważasz ile czasu na naukę i rozwiązywanie problemów trzeba poświęcić. Więc jestem na tak jeśli chodzi o zachęcanie dzieci do zajmowania się również ścisłymi dziedzinami wiedzy, naukę logicznego myślenia i przy okazji poprawianie wizerunku informatyka, zaś jestem na nie jeśli chodzi o próbę uczenia każdego dziecka programowania. Wiem, że te kampanie promują pewne projekty, które z oczywistych względów nie obejmą wszystkich jednak przekaz filmów jest jaki jest.

No to teraz możecie śmiało krytykować moją opinie w komentarzach i na Facebooku i wyrazić własne zdanie na ten temat :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *